pierwszy kęs..Delhi!

obudziłam się dziś w totalnie innym świecie, jakie to dziwne, że ludzie, miejsca i tzw. nasze sprawy potrafią tak szybko zostać za nami. Wsiadasz w samolot parę gdz lotu i już…daleko daleko…znów to zrobiłam..i hmmm pewnie nie ostatni raz.

Pierwszy dzień w Indiach……..hmmmmm powoli nieśmiało zakochuję się w tej krainie. Jakże jest totalnie inna od Chin…i te kolory i te zapachy i ci ludzie…wszystko inne. Patrzę, chłonę, połykam. A tak naprawdę powoli powoli pochłania mnie dziwnie przyjemny spokój…że nikt nie stresuje się, że nikt nie dba o to czy straci twarz czy spowoduje, że ty stracisz twarz, nikt nie krzyczy za toba..watch, bags, blebleble…..inaczej. poprostu inaczej.

zaczynam powoli przechodzić na tę inność!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: