pierwszy kes Satoli

wiec tak….16pietro w Pufa dasha z widokiem na jin mao i world financial centre zamienilam na drewniany domek na

2200mnpm z widokiem na wschodnie pasmo himalaii, prace w klimatyzowanym biurze pelnym mlaskajacych

chinczykow zamienilam na biuro w gorskim budynku

bez szyb w oknach, projekty shopping mall dla nowobogackich chinczykow, ktorym chodzi tylko o pokazanie jak ogromne jest ich bogactwo zamienilam na projekt szkoly dla 124 uczniow hinduskich w gorskiej miescinie satoli. poranna latte ze starbucksa konsumowana na szybko w zatloczonym metrze zamienilam na wietnamska kawe z mlekiem prosto od krowy/ jak to mowil pewien pan inz z sh siedze na werandzie z nogami na poreczy i sacze kawe myslac o zyciu…a ja w dodatku mam widok na cudowne himalaje/.

reasumujac…zasluzona pelnia szczescia po paru latach zagubionej egzystencji w 16mln miescie sh:)poki co …enjoy:)

pierwsza niedziele byla troche deszczowa, aczkolwiek moja ciekawskosc nie pozwolila mi zostac w chatynce, poszlam z psami na spacer,aaa bo to moi obroncy, wspolokatorzy i zaczynaj byc przyjaciolmi. No wiec mimo przestrog, ze moge spotkac weze i lamparty poszlam na spacer z psami po gorach…bylo cudownie, spokojnie, wyobrazacie sobie wedrowke po gorach, gdzie nikogo nie spotykacie po drodze, tylko Wy zwierzaki i zielen…Ta czesc Himalayi jest przepiekna…jestem zakochana, no na pewno zakochana w widoku z werandy.

Wieczor…mala uczta pozegnalan ze Szwajcarami, robilismy fondu(jak to sie pisze?) z ziemkniakami na lepianej podlodze w domu Sushila..mnostwo smiechu a rum sie lal strumieniami. Od dzis zostaje sama..jako naczelny architekt. Rano mialam prezentacje o Polsce, Bas dzieki za pamiec o mnie i dbanie o moja kolekcje fotografii rodzinnych:):)Wszyscy jednoglosnie zachwycili sie Techem:)I Amelka:) Jej az mi sie za Wami zatesknilo…..Pyszczak odzywaj sie do mnie czesciej bo bede ryczec:)!!

Oki, pierwszy dzien pracy rozpoczety…czyli jak narzaie oprocz zaprezentowania mojego kraju, rodziny i siebie samej nie zrobilam nic….zaczynam od jutra zwiedzac wioske, fotografowac tradycyjne domy, bo do pazdziernika musze zrobic pelna dokumntacje etc. zapowiada sie fantastyczna praca:)

buziaks zmykam na luncha!!

Reklamy

2 thoughts on “pierwszy kes Satoli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: