chora?!

Weekend minął deszczowo…dziś się dowiedzieliśmy, że w Almorze 8 osób zginęło, bo ziemia osunęła się na domy…Hm, ja nie mogłam w sobotę zejść do biura, bo droga jakby urwała się w połowie. Nigdy nie przypuszczałam, że deszcz może być tak silny, a woda może tak niszczyć. Zatem…weekend bez prądu, bez internetu…jedzenie skończyło się na dzisiejszym śniadaniu, bo nikt nie przypuszczał, że będzie taka ulewa.

Dzielnie wyruszyłam z Alexem do sąsiedniej wioski po jakieś jedzenie i wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że jakoś ziemia zamieniła się miejscem z niebem, gwiazdy się pojawiły, duszno się zrobiło i ciemno…dobrze, że otaczają mnie sami lekarze.

Opatulona, napojona zupą gorącą z werdyktem gorączki leżę i myślę kiedy to ostatnio byłam tak chora…w SH, a Octo ratowała mnie, żebyśmy nie musieli jechać do szpitala, bo ja miałam obsesje przed chińskimi lekarzami.

Zanim zasnę…MARTA!W TYM SAMYM MOMENCIE MYŚLAŁAM O TYM SAMYM TELEFONIE O TWOJEJ HANUSI I O TYCH SANKACH, NA KTÓRE MIAŁYŚMY IŚĆ W TRÓJKĘ. Dziękuję, jak widzisz takie samotne noce mogę przeżyć bo wiem, że np Ty jesteś gdzieś tam daleko:):)

Reklamy

One thought on “chora?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: