26-12-2010

 

Rano wsiadam w autobus do Panaji. Ray ponoć czeka na mnie.

Jakoś tak pobyt w Ganapatipule mnie poirytował. Niedość, że właściciel hostelu orżnął mnie na kasę to jakoś źle się poczułam wieczorem. No i znów żołądek….

W dodatku siedzę w tym busie i sama nie wiem czy dobrze robię. a z drugiej strony, o co mi chodzi. Kupujesz bilet, wsiadasz i jedziesz i koniec. A mnie dopadały nastroje typu: chyba zaraz wysiąde i zmienie kierunek podróżowania. Nieznoszę takich momentów, jakiś dziwnych zachwiań równowagi i wogóle nie wiadomo o co chodzi. Z trzeciej strony wiem jedno, mogę sobie zaufać na tyle, że gdy czuję intuicyjnie, że coś jest nie tak, to muszę zwyczajnie muszę zareagować. Co za kosmos. Nagłe wyolbrzymienie jakieś absurdalnej sytuacji, ale jak to się mówi tylko my jesteśmy barometrem dla siebie samych!! Także, wysiadłam.

Wysiadłam w dziwnej miejscowości o nazwie Swantwadi. Ludzie z autobusu byli przerażeni, bo ja trzy razy wsiadałam i wysiadałam nie mogąc podjąć decyzji. W końcu rozłożyłam mapę i pytam pierwszego hindusa…gdzie mam jechać….

Typowa dla mnie zmiana planu! Jadę od Malwan. Ja to umiem się decydować. sama smieje się z siebie.

A w autobusie do Malwan poznaję pewnego nauczyciela, który usilnie próbuje mnie namówić, żebym jednak nie zostawała w Malwan, ale jechała do Tarkali. No i ja już sama nie wiem….Ostatecznie tak pojechałam do Tarkali. Wioski o której istnieniu nie miałam najmniejszego pojecia, bo jakoś na mojej mapie nie ma takiej.

Pierwsze wrażenie…chyba ejstem na końcu świata, gdzie nigdy nie widzieli białego człowieka. Domek na plaży…boski, no i hamak…i palmy…i różowy rower z wielkim koszem na kierownicy.

Oznajmiam trafiłam do RAJU:)

A dzisiejsza sytuacja w autobusie dała mi ważną lekcję! Jestem na wakacjach i nie ma znaczenia ile miejsc odhaczę flamastrem na mapie. Nie chodzi o ilość przejechanych km. Przecież w tym wszystkim chodzi o mnie samą i o mój czas.

Dlatego, leżąc z książką na hamaku, patrząc w rozgwieżdżone niebo przy szumie fal postanawiam..zostaję tutaj na dłużej:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: