28-12-2010

Tarkali ciag dalszy….
8rano plyne lodzia ogladac delfiny,,,,fantastyczne. Na lodce oprocz hindusow siada obok mnie Holenderka-malarka. Szalona kobieta, kora podrozuje samemu. Niesamowite uczucie spotykac barwne postacie w swiecie:)
Popoludnie znow na rowerze. te okolice nazywaja ponoc indian’s haiti. Cos w tym jest. te magiczne chaty, promienie slonca grajace pomiedzy liscmi palm, robinson crusoe na drzewie szczerzy do mnie zeby…
I znow mysle o moim zyciu. Jakie to wszystko jest magicznie poukladane. jakby hronologia naszych przezyc uklada sie w sensowna historie gdy patrzymy z perspektywy czasu. nawet smutki prowadza do szczescia, cierpiac, a moze taplajac sie w naszych „cierpieniach”-bardziej chyba wymyslonych przez nas samych, nie zdajemy sobie sprawy, ze za rogiem z tego wszystkiego powstanie cos niesamowitego! Cos najpiekniejszego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: