wietnamskie koszyki

Liście świeżej mięty i bazyli, mój specjał kolorowa sałata: czerwona kapusta, ananas, fasolka szparagowa wszystko lekko podgotowane i najlepsza NAJLEPSZA kawa pod słońcem azjatyckim. To czym dla mnie jest kulinarna strona Wietnamu. Co prawda minęły dwa lata od mojej podróży do krainy zminiaturyzownych człowieczków, jednak szczyptę tego magicznego smaku mogę znaleźć wśród Sh uliczek i to jest jedno z tych miejsc!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Co najbardziej lubię to to, że czujesz się jak po drugiej stronie ekranu. Siedząc przy stole barowym wzdłuż okna wystawowego śmiało można podglądać akcje jaka toczy się na ulicy:) i nie świadomych mojego OKA przechodniów. Fajnie tak.

Tym razem dla uczczenia małego-wielkiego sukcesu pochłonełam świeża sałate a kelnerka usilnie chciała się nauczyć jak się mówi po angielsku: „to wash hands”. Szło jej całkiem nieźle!

A projekt wnętrza jest stonowany, przejżysty. Drewno i wiklina nadają ekologiczny styl restauracji. No i nigdy nie nudzace się polaroidy :)))

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: