Jing’an Sculpture Park

Ponad rok temu z okien mojego mieszkania mogłam śledzić narodziny tego niezwykłego miejsca. Dziś wracam do Sculpture Park na Beijing Xi Lu, ponieważ jak wiele parków szanghajskich to tutaj można uciec od zgiełku miejskiego, znaleźć się w krainie tańczących, rozśpiewanych Chińczyków.

Park ten jest wynikiem współpracy władz dzielnicy Jing’an oraz the Purple Roof Art Galery.

Zajdziemy tutaj plac, na którym co wieczór starsi, i nietylko, Chińczycy tańczą w rytm swoich narodowych przebojów; część ogrodową usłaną kwiatami; pawilony zaprojektowane zgodnie z filozofią feng shui, trawniki, ścieżki do biegania i „chodzenia chińskiego” (już tłumaczę, Chińczycy chodzą dla zdrowia i sportu do tyłu i do przodu, wymachując rękoma w tył i w przód), miejsce memorial, miejsce kontemplacyjne .

Przestrzeń parku urozmaicają rzeźby 31 artystów z 8 różnych krai i rejonów Chin. Wystawa podejmuje trzy zasadnicze tematy: Fantazja, Pamięć i Życie. Prawdziwą gwiazdą jest Red Beacon wykonany przez znanego belgijskiego artystę Arne Quinze.

Nocą światło i woda zmieniają oblicze tego miejsca. Szum wody, odbicia drzew w stawach, pawilony z żelbetu i drewna dodają patetyzmu całej scenerii.

 

 

 

 

 

 

Z jednej strony nic fentomenalnego, z pozoru zwykły park jakich wiele, jednak gdy przejdziemy tak zwane „od początku do końca” można odczuć, że był to spacer jakich nam potrzeba mieszkając w milionowym mieście.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

…w muzeum

więc przyszło mi przez „pewien” czas mojej szanghajskiej kariery zawodowej pracować z „pewnym” niemieckim architektem.

I tu chciałam się z Wami podzielić jego „dziełem”, które wyniosło Go na piedestał szanghajskiego projektowania wystaw muzealnych. Ale zakręciłam….:)

Projektu nie opisze tylko odeślę Was do stronki-  http://en.shmog.org/index.php za to napiszę jakie mam odczucia po wizycie.

Również byłam mega mega zauroczona tym co zobaczyłam w gazetach, na stronie internetowej etc. a gdy pewnego dnia szef nas zabrał na ogląd…..to hmmmm trochę się rozczarowałam. Nie powiem, są elementy, które wzbudzają zachwyt, jak „kalejdoskopowa brama”, czy „box butelkowy”, ekspresyjne animacje. Jednak ostatecznie muzeum jest bardzo małe zaledwie 3,500 sqm, idziemy idziemy i nagle koniec, a tu się czekało na WOW…..no i gdzie ono jest….

Projekt bardzo fajny i pomysłowy, ale wykonanie….chińskie (tego nie unikniemy w Chinach:).

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Hm, tak sobie myślę, że w architekturze jak w show business nie publikuje się zdjęć bez obróbek w photoshop 🙂 

shanghai tower

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.